Media grzeją atmosferę apokalipsy, ale historia giełdy uczy nas innego. Długoterminowy inwestor powinien teraz robić dokładnie to samo co zawsze — nic.
Trump nie może sobie pozwolić na długotrwały konflikt ze względu na krytykę wewnątrz własnego obozu. Izrael ma już przewagę nad irańskim niebem, a sojusznicy Iranu (Rosja, Chiny) pozostają bierni. Realnie mamy dwa scenariusze: kapitulacja reżimu lub jego obalenie. W obu przypadkach wynika większy spokój w regionie — a giełda lubi rozwiązania bardziej niż niepewność.
Tak, przez nią płynie 20% światowych dostaw ropy. Ale Iran nie może sobie na to pozwolić — sam by się zadławił. Nie byłby w stanie eksportować ani importować. Poza tym Chiny i państwa arabskie też by ucierpiały, więc będą naciskać na otwarcie szlaku. W latach 70 szoki naftowe były możliwe, bo wydobycie skupiało się na Bliskim Wschodzie. Dziś świat jest zdywersyfikowany — dlatego w poniedziałek nie zobaczyliśmy wzrostu cen o 50%.
Jeśli będą głębsze spadki na GPW, to okazja do budowania pozycji. Autor już kupił Cyberfolks (11 akcji po 179 zł) i Synctic (16 akcji po 296,60 zł). Jego portfel wart 1,312 mln zł z zyskiem 412 tys. zł czeka spokojnie — przeżył już kilkanaście podobnych sytuacji.
Turbulencje będą krótkotrwałe. Za parę miesięcy media będą żyć innym tematem. Ty tymczasem możesz kupić akcje taniej.
Wygeneruj w innym formacie
Czy to podsumowanie było pomocne?
Wygenerowane przez PodDigest